! -- TradeDoubler site verification 3151088 -- Leki farmakologiczne czy domowe sposoby na przeziębienie i grypę? — Rewolucyjne spojrzenie na metody leczenia. - Just Cook It
cytrusowy-raj-pomarancza-cytryna-limonka-witaminowa-bomba-na-przeziebienie-i-grype

Leki farmakologiczne czy domowe sposoby na przeziębienie i grypę? — Rewolucyjne spojrzenie na metody leczenia.

Która z metod jest szybsza i efektywniejsza? I pod jakim warunkiem? Jak zapobiec powikłaniom po grypie i przeziębieniu? Oraz czy rzeczywiście musimy wydawać tyle pieniędzy na chemiczne preparaty? — Krok po kroku rozważam na te tematy. A na końcu artykułu czeka na Was coś ekstra, czyli 10 najbardziej skutecznych „babcinych” sposobów na przeziębienie i grypę 😉

leki-czy-domowe-sposoby-na-przeziebienie-i-grype-co-efektywniej-skuteczne-sposoby-aby-zapobiec-powiklaniom-szybkie-leczenie
Leki czy naturalne sposoby na przeziębienie? A Wy co wybieracie?

Tak jak obiecałam, czas od czasu na blogu oprócz przepisów będę wrzucała artykuły na różne tematy, mające dużo wspólnego ze stylem życia slow life. I swój pierwszy wpis poświęcę zdrowiu, a dokładniej leczeniu przeziębienia oraz grypy. Od razu uprzedzam, że mam niestandardowe, może być nawet rewolucyjne podejście do tej kwestii. Pokaże Wam, jak to jest traktowane w filozofii slow life.

Co jest efektywniej: tabletka czy morska sól?

Wydawałoby się, że pytanie jest głupie i że opracowane przez naukowców i wielokrotnie testowane leki powinny natychmiast zniszczyć wirusa. Jednak po zapoznaniu się z ulotką prawie każdego leka przeciwwirusowego się ujawnia, że on okazuje dopiero krótkotrwałe działanie przeciwbólowe oraz łagodzi inne objawy dolegliwości. Z tego wynika, że przytłaczająca większość leków nie jest w stanie pokonać chorobę.

Natomiast taki naturalny i tani produkt, jak sól morska, jest prawdziwym ratunkiem przed bolą gardła, katarem lub zatkanym nosem. Roztwór soli do płukania nosa lub gardła jest naturalnym antyseptykiem i antybiotykiem. Więc sól morska nie tylko łagodzi objawy choroby, ale eliminuje same jej źródło.

Szczerze mówiąc, można podać szereg takich przykładów, w których naturalne biologiczne składniki wykazują bakteriobójczy i dezynfekujący efekt, a apteczne leki jedynie maskują symptomy chorób.

Przytłaczająca większość leków nie jest w stanie pokonać chorobę. Oni jedynie łagodzą oraz maskują symptomy chorób.

Co szybciej wyleczy przeziębienie: lek w saszetkach czy domowa herbatka?

Lekarze i farmaceuci przeważnie postrzegają, że leki w saszetkach działają najszybciej. Dlatego na samym początku choroby zaleca się branie leków właśnie w formie saszetek z proszkiem. Jednak zastanówmy się: czy to jest prawda?

Głównym składnikiem prawie wszystkich leków w saszetkach (w tabletkach, kapsułkach, pastylkach też) jest paracetamol. To jest substancja czynna, która okazuje najmocniejsze działanie przeciwgorączkowe, czyli obniżające temperaturę ciała. Natomiast w miarę podwyższona temperatura ciała (do 38 st.) pomaga w walce z wirusami, ponieważ wysyła ona sygnały do komórek naszego systemu odpornościowego, aby zaczęły walkę. A po przyjęciu leków przeciwgorączkowych komórki immunologiczne ucinają sobie drzemkę już na samym początku choroby, co zdecydowanie wydłuża i utrudnia jej wyleczenie.

W rezultacie choroba trwa dłużej, ale cechuje się mniejszą intensywnością, co pozwala nam chodzić do pracy, szkoły, uczelni… W taki sposób oszukujemy nasz organizm, zmuszając go do pracy w trybie awaryjnym.

A co zamiast leków? — Na przykład, domowa rozgrzewająca herbata z imbirem i miodem lub korzenna. Internet jest pełen przepisów! Taka herbata dodatkowo rozgrzewa organizm i stymuluje układ odpornościowy. A jej komponenty (imbir, cynamon, goździki, cytrusy itd.) w rzeczywistości zwalczają wirusy i bakterie. Kilka dni gorączki oraz picie rozgrzewających bezalkoholowych napojów znacząco skracają czas trwania przeziębienia bądź grypy.

W miarę podwyższona temperatura ciała (do 38 st.) pomaga w walce z wirusami.

Po przyjęciu leków przeciwgorączkowych komórki immunologiczne ucinają sobie drzemkę już na samym początku choroby, co zdecydowanie wydłuża i utrudnia jej wyleczenie.

Jaki warunek trzeba spełnić, by szybko się wyleczyć?

Ani chemiczne preparaty, ani domowe metody nie są w stanie pomóc, dopóki nie przestaniemy chodzić do pracy, szkoły itd. Tylko będąc w domu, na zwolnieniu lekarskim (jeśli pracujemy na etacie), możemy zagwarantować sobie święty spokój i stworzyć przyjazne środowisko, sprzyjające szybszemu wyzdrowieniu. Także w ten sposób znacznie zmniejszamy ryzyko złapania nowych wirusów oraz zarażenia innych ludzi.

Jak zapobiec powikłaniom po grypie i przeziębieniu?

Aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, najpierw wyjaśnimy, skąd się biorą powikłania?

A stąd, że sami nieświadomie prowokujemy je, używając przeciwgorączkowych oraz przeciwbólowych leków już w pierwszej fazie choroby. Te leki doskonale maskują objawy, poprzez co usypiają odporność organizmu. A wirus nigdzie nie znika. On po prostu działa w bardziej ukrytej formie, co daje mu możliwość atakować organizm dłużej. Tak więc dochodzi do powikłań. Rezygnując ze zwolnienia lekarskiego, również narażamy siebie na ciężkie powikłania.

Dalej zwykle musimy stosować antybiotyki, które niszczą naturalną mikroflorę przewodu pokarmowego. I tu zaczyna się kolejny etap powikłań.

Krótko mówiąc, są 2 metody zapobiegania powikłaniom:

1. Nie brać przeciwgorączkowych (zawierających w dużych ilościach paracetamol lub ibuprofen) leków, jeśli temperatura ciała nie przekracza 38 st. Należy po prostu się wygrzać.

2. Wziąć zwolnienie lekarskie i zostać w domu. Trzeba się wyspać i wyleżeć chorobę.

Czy musimy wydawać aż tyle pieniędzy na preparaty chemiczne?

Wszyscy wiemy, że leki nie są tanie. Najpierw wydajemy na leki przeciwwirusowe. Starannie je zażywamy w zalecanych dawkach. Później występują powikłania wywołane przedwczesnym zbijaniem temperatury ciała lub ignorowaniem objawów choroby. To ponownie zmusza nas do wydatków. I tym razem sięgamy po antybiotyki. To jednak jeszcze nie wszystko. Przecież antybiotykoterapia wymaga osłony flory bakteryjnej. I tu po raz kolejny wydajemy na probiotyki i suplementy diety. W ten sposób przemysł farmaceutyczny wyciąga z kieszeni setki złotych rocznie.

A teraz wyobraźcie sobie, ile pieniędzy można byłoby zaoszczędzić, stosując domowe sposoby na przeziębienie i grypę oraz po prostu zostając w domu w czasie choroby. Istotne jest to, że takie oszczędzanie miałoby pozytywny wpływ nie tylko na zasobność portfela, ale i na cały system odpornościowy, na całe nasze zdrowie.

Moim celem nie jest namawianie zaprzestania używania leków. Wiem, że zdarzają się sytuacje, w których bez leków nie da się przetrwać. W tym artykule chciałabym zwrócić uwagę na to, że leczenie nie może opierać się wyłącznie na farmakologicznych preparatach. Mogą oni tylko wspierać leczenie, jeśli są naprawdę niezbędne. A więc nie musimy wydawać na nie całą kasę.

schemat-jak-wydajemy-pieniedzy-jak-zapobiec-lub-ograniczyc-wydawanie-pieniedzy
Źródła ikonek: Flat Icons oraz Freepik z portalu Flaticon

10 sprawdzonych i skutecznych „babcinych” sposobów na przeziębienie i grypę

1. Rozgrzewające napoje bezalkoholowe

Przeziębienie należy wypocić i wygrzać. A w tej sprawie najlepszym pomocnikiem jest rozgrzewająca herbata. Podam Wam swój przepis: 30 g świeżego imbiru (waga bez skórki) zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, wrzucić do czajnika (lub zaparzacza do herbaty), dodać kawałki skórki z 1/3 cytryny oraz 12 ziarenek kardamonu. Wszystko zalać wrzątkiem (1,2-1,5 l). Czajnik/zaparzacz owinąć w ręcznik bądź grubszą ścierkę i zostawić na 10-15 min. Imbirowy napar rozlać do filiżanek (z podanej ilości wychodzi 4 filiżanki herbaty). I już do naparu w filiżankach dodać według upodobania miód i opcjonalnie sok z cytryny. Taka herbata aktywuje i wzmacnia system odpornościowy. Na zdrowie!

domowa-przeciwwirusowa-herbata-cytrynowo-imbirowa-z-kardamonem-rozgrzewajaca-efektywny-lek-na-przeziebienie

2. Gorąca kąpiel lub gorący prysznic

Jeszcze jeden wspaniały sposób wygrzania się. Kąpiel można przygotować z solą morską lub z olejkami eterycznymi (wybierajcie z drzew iglastych). Takie dodatki dezynfekują oraz nasilają efekt leczniczy kąpieli. Czas trwania zabiegu nie powinien przekraczać 15-20 min. Mieszkanie ma być dobrze ogrzewane. A po zakończeniu najlepiej otulić się szlafrokiem i poleżeć w cieple.

3. Maści rozgrzewające

Po gorącej kąpieli, przed snem nie zaszkodziłoby natrzeć plecy, szyję oraz klatkę piersiową maścią rozgrzewającą (idealnie się sprawdzi borsucza maść). Wzmocniłoby to rozgrzewający efekt kąpieli. Aby wydłużyć czas działania maści, można otulić szyję chustką. Warto zastosować tę metodę, zwłaszcza na kaszel.

4. Zdrowy sen

Najlepszym lekiem na przeziębienie jest sen. Zasypiać należy w dobrze przewietrzonym, ale ciepłym pokoju. Podczas choroby zapotrzebowanie organizmu na sen wzrasta, a więc bądźcie gotowi poświęcić na sen kilka godzin więcej.

5. Zdrowe odżywianie

W walce z infekcjami pomoże pełnowartościowy i zbilansowany jadłospis. Wszystkie posiłki powinny być ciepłe. Wzbogaćcie swoją dietę w witaminy i mikroelementy. Nie zapominajcie o spożywaniu dużej ilości płynów (woda, kompoty, herbata, zupy). Na czas choroby należałoby zrezygnować z mięsa, pszenicy oraz cukru albo przynajmniej ograniczyć ich spożycie. Stawiajcie na potrawy roślinne, bogate w naturalne składniki rozgrzewające, przeciwbakteryjne oraz antyoksydanty (imbir, cynamon, papryczka chili, miód, granat, natki, sałata itd.).

6. Płukanie gardła

Regularne płukanie gardła (3-4 razy dziennie) łagodzi ból, oczyszcza gardło z bakterii i wirusów oraz dezynfekuje. Czym najlepiej płukać? Najskuteczniejszymi będą płukanki z soli morskiej lub z ziół suszonych. Aby przygotować roztwór soli morskiej, wystarczy w 100-150 ml ciepłej wody rozpuścić ok. 1/8 łyżeczki morskiej soli. Sól morska doskonale dezynfekuje i zwalcza infekcje. Wśród ziół szczególnie wyróżniłabym rumianek i szałwię. Przygotowane z nich płukanki efektywnie łagodzą podrażnienia i ból gardła.

7. Płukanie zatok

Prawie każdemu przeziębieniu towarzyszą katar lub zatkany nos. Te dolegliwości utrudniają swobodne oddychanie, zwłaszcza podczas snu. Na oba problemy jest jedno rozwiązanie — płukanie zatok lekko osoloną wodą. Tak jak w przypadku płukania gardła, tak i tu należy wykonywać tę czynność 3-4 razy dziennie. Do przygotowania roztworu do płukania trzeba ok. 1/8 łyżeczki morskiej soli rozpuścić w 100-150 ml ciepłej wody.

8. Ograniczenie aktywności fizycznej

W ciągu pierwszych kilku dni choroby nasz organizm najbardziej intensywnie walczy ze złośliwymi drobnoustrojami. Nam pozostaje tylko mu nie przeszkadzać, czyli nie obciążać organizmu dodatkowymi czynnościami. Jedną z takich czynności jest aktywność fizyczna. Najwłaściwiej byłoby całkowicie zrezygnować ze wszystkich ćwiczeń fizycznych: z siłowni, z basenu, z biegania itd. A potem w miarę poprawy samopoczucia wrócić do treningów, zaczynając od lżejszych i powoli zwiększając ich intensywność.

9. Nie jedzcie cytryny!

Tak, tak — dobrze przeczytaliście. Problem tkwi w tym, że organizm jak najszybciej powinien się pozbyć toksyn, których w pierwszym stadium przeziębienia powstaje najwięcej. Natomiast cytryna oraz wszystkie produkty zawierające witaminę C ściągają, zatrzymują płyny w organizmie, a razem z nimi i toksyczne produkty rozpadu. Z tego względu warto na czas choroby wykluczyć z diety produkty bogate w witaminę C (cytryny i inne cytrusy, porzeczka, dzika róża, natka pietruszki, papryka czerwona, kapusta, kalafior, szpinak, truskawki itd.). W przypadku stosowania suplementacji witaminy C również należy ją przerwać na czas choroby.

cytrusowy-raj-pomarancza-cytryna-limonka-witaminowa-bomba-na-przeziebienie-i-grype
Cytrusy są źródłem witaminy C, dlatego warto je wykluczyć z jadłospisu na czas choroby.

10. Nie ma jak w domu

Wszystkie wyżej opisane metody są skuteczne, ale pod jednym warunkiem — powinniśmy dać organizmowi czas na regenerację. Inaczej mówiąc, podstawą szybkiego powrotu do zdrowia jest wypoczynek, który można zapewnić tylko w domu. Odpowiednia dawka snu oraz domowy spokój rekompensują energię i siły potrzebne do walki z chorobą. Nie zastanawiajcie się zatem ani chwili i, jeśli zachorowaliście, idźcie na zwolnienie lekarskie!

Podsumowanie

Cóż, czas na wyciągnięcie wniosków. Którą metodę leczenia wybrać: chemiczne preparaty czy domowe sposoby?

Odpowiem tak: nasz organizm sam leczy się i sam pokonuje chorobę. Obie metody są niewystarczające i mogą dopiero wspomagać leczenie.

Co dotyczy leków farmakologicznych, to nie powinny oni stanowić podstawy leczenia. Więc jeśli leki są niezbędne, to nie wpadajmy jednak w przesadę. Nadmiar leków wprowadza nasz immunitet w błąd, a to znaczy, że z biegiem czasu organizm przestaje się uodparniać na wirusy i infekcje.

Pamiętajcie: przede wszystkim musimy się nauczyć wsłuchiwać się w swój organizm, rozpoznawać sygnały, które on nam wysyła. Im wcześniej na nie zareagujemy, tym szybciej i bezboleśniej zwalczymy chorobę.

Ciepło (wygrzanie się), spokój (wyciszenie się) oraz oczyszczanie organizmu są kluczem do sukcesu w walce z wirusami i przeziębieniem.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: